
Szlakiem pustych schronisk – z takim hasłem na ustach rozpoczęliśmy wędrówkę przez Beskid Żywiecki – jeden z najbardziej zatłoczonych Beskidów w Polsce. W niedzielne marcowe popołudnie wyruszyliśmy ze Zwardonia w nadzieją w sercach, aby kilka następnych dni na szlaku upłynęło w ciszy i spokoju oraz w pustych schroniskach. Jako że okres i pogoda mocno nieturystyczna pierwszy schron Chatę Skalankę mieliśmy na wyłączność. Następnego dnia wędrując czerwonym granicznym szlakiem nie uświadczyliśmy żywej duszy. Towarzystwa dotrzymywał nam silny halny, który wygrywał szumem drzew różnorakie melodie i gwizdał po wierchach. Końcowe podejście w mokrym zapadającym się śniegu na szczyt Wielkiej Raczy dało nam nieźle w kość. Otuchy dodawała nam perspektywa ciepłej strawy i miękkiego łóżka w schronisku na szczycie. Po przestąpieniu jego progu ogłuszyła nas panująca tu wszędzie cisza. W jadalni siedziało jedynie 2 Słowaków, którzy właśnie wychodzili. Ostatecznie spędziliśmy noc w towarzystwie kilku innych turystów oraz z myślami czy aby nasze buty zdążą wyschnąć przed kolejnym dniem wędrówki.
 |
Wielka Racza i Mała Fatra z Magury (1073 m.n.p.m.) |
 |
Mała Fatra z podejścia na Wielką Raczę |
 |
Tatry z podejścia na Wielką Raczę |
 |
Wielka Racza |
 |
Wielka Racza o poranku |
 |
Schronisko na Wielkiej Raczy |
 |
Z Wielkiej Raczy, pośrodku Wielki Chocz |
Ranek okazał się mało atrakcyjnie
pogodowy. Niskie czarne chmury skutecznie przysłoniły horyzont
uniemożliwiając dalekie widoki, do tego silny wiatr. W planach dziś
trasa Wielka Racza-Wielka Rycerzowa. Czy damy radę? Niska
temperatura okazała się naszym sprzymierzeńcem ze względu na
mocne zmrożenie śniegu, który przestał się zapadać pod stopami.
Teraz musieliśmy być czujni, bo pojawiło się inne
niebezpieczeństwo – poślizgnięcie, którego żadne z nas się
nie ustrzegło. Uraz kolana oraz mocno pogarszająca się pogoda
skutecznie zniweczyły nasze plany dotarcia na Rycerzową. Zapadła
decyzja o zatrzymaniu się na nocleg w schronisku na Przegibku.
Okazało się, że obiekt zorientowany w dużym stopniu na wczasy
rodzinne i grupy zorganizowane przyjmuje akurat tygodniowy turnus
dzieci i młodzieży z Torunia, co wiązało się w dość głośna
atmosferą w budynku. A miały być puste schrony! Ale cóż…
ważne, że my w cieple, gdy za oknem śnieżyca. Na wieczór pogoda
na tyle się poprawiła, co umożliwiło nam podziwianie zachodu
Słońca z Bendoszki Wielkiej. Nasz pobyt został jeszcze
urozmaicony o piwo oraz rozciętą głowę i złamany ząb jednego z
uczniów. Po szybkiej akcji GOPRu i zwiezieniu chłopaka do Rycerki
został przetransportowany do szpitala.
 |
Beskid Śląski z Hali Śrubitej |
 |
Tędy na Przegibek... |
 |
...a tędy na Raczę |
 |
Pogoda się psuje |
 |
Pod koniec dnia na Przegibku wychodzi Słońce |
 |
Z Bendoszki w stronę Rysianki |
 |
O zachodzie |
 |
Muńcuł oraz grupa Romanki |
 |
Zachód Słońca |
 |
Bendoszka Wielka |
 |
Mała Fatra z Bendoszki tuż po zachodzie |
Środa okazała się być dniem rozłąki.
Moja towarzyszka nie mogąc kontynuować wędrówki z powodu bolącego
kolana zeszła do Rycerki. Ja natomiast z racji pięknej pogody
postanowiłem pójść na Rycerzową. Po nocnych opadach ślad szlaku
okazał się być zasypany co nieco utrudniało orientację,
szczególnie w terenie pozbawionym drzew. Trasę wyliczoną na 1,5h
drogi latem udało mi się przejść w 3h; ale było warto. Pusta
Hala Rycerzowa przywitała mi wspaniałymi widokami na Tatry i
Beskidy. Po porcji gorącej pomidorowej w całkowicie wyludnionym
schronisku, w którym akurat trwały jakieś prace porządkowe
rozpocząłem zejście do Soblówki.
 |
Słoneczny poranek |
 |
Na Przegibku |
 |
Przegibek |
 |
Mglisty las na szlaku na Rycerzową |
 |
Szlak na Rycerzową |
 |
Hala Rycerzowa |
 |
Zima |
 |
Bacówka PTTK na Rycerzowej |
 |
Tatry z hali |
 |
Retro szlakowskaz |
Na szczytach króluje jeszcze zima, jednak w
dolinach wiosna zdobywa już pierwsze przyczółki. I aby do wiosny,
bo na ten rok wiele planów i marzeń; począwszy od takich
najmniejszych jak chwila odpoczynku na nagrzanym od Słońca igliwiu
pod smrekiem na hali aż po wyjazdy w nieznane góry Rumunii i
Ukrainy...
 |
Potok Cicha w Soblówce |
 |
Soblówka - tu koniec wędrówki |
0 Komentarze:
Prześlij komentarz