Długi weekend majowy za nami i czas na podsumowanie kolejnej wyprawy w Karpaty. Na te kilka dni wolnego miałem dużo pomysłów. Początkowo chciałem przejść w całości Mały Szlak Beskidzki; później pojawił się pomysł zaszczycenia swoją osobą wschodnich pasm Gorców. Prognozy jednak okazały się mało optymistyczne, dlatego korzystając jedynie z dwóch dni z w miarę dobrej pogody udało mi się wybrać na "połoniny"
Wielkiej Fatry.
Wielka Fatra to stosunkowo dzikie pasmo. Położona jest w całości na terenie Słowacji. Od zachodu i północy graniczy z Małą Fatrą, od wschodu z Niżnymi Tatrami. Znajduje się tutaj tylko jedno zagospodarowane schronisko - Chata pod Borisovem. Znakiem rozpoznawczym tych gór są liczne szałasy oraz tzw. utulnie czyli niewielkie chaty oferujące darmowy nocleg. Niektóre z nich wyposażone są w piece, dlatego mogą służyć turystom także podczas zimy. Być może właśnie dzięki temu Wielka Fatra jest miejscem, które oparło się wszędobylskiej komercji, która zalewa nasz świat.
Swoją wędrówkę zaczynamy w
Vysnej Revucy - niewielka to osada. Naszym celem są rozległe widokowe połoniny znajdujące się w najwyższej, centralnej części pasma Wielkiej Fatry. Pod kapliczką we wsi rozpoczyna się szlak żółty, który prowadzi przez wzniesienie
Magury (1082 m.n.p.m.) na
sedlo Ploskiej. W dolnej części ścieżka prowadzi nas na przemian przez las oraz niewielkie polany z których roztacza się widok na wieś i okolicę.
W krajobrazie wsi można zauważyć
tradycyjne "moje" - stawione na Orawie z 30 kwietnia na 1 maja ciosane słupy, których szczyty zwieńczone są przyozdobionym świerkowym drzewkiem. Tradycja ta jest bardzo stara i jest dawną formą zalotów. Dawniej kawalerowie stawiali takie konstrukcje dla swoich wybranek serca. U nasady moja umieszczana jest tablica z inskrypcją kto ją zbudował i dla kogo została postawiona.
 |
Moja nad dachem domu w Vysnej Revucy |
Pierwszą większą polaną na trasie jest hala w okolicach szczytu Magury (1082 m.n.p.m.). Znajduje się tutaj kilka większych szałasów, z których jeden jest otwarty i ogólnodostępny. Z tego miejsca w kierunku północnym roztaczają się piękne widoki. Widać stąd wierzchołki wielkofatrzańskiego
Ciernego Kamena (1479 m.n.p.m.),
Rakytowa (1567 m.n.p.m.) oraz zamykającą horyzont grań tatrzańską. W przeciwnym kierunku możemy zobaczyć stoki
Ploskiej (1532 m.n.p.m.) czy
Ostredoka (1592 m.n.p.m.).
 |
Szałasy na hali w okolicach szczytu Magury (1082 m.n.p.m.) |
 |
Rakytow (1567 m.n.p.m.) z żółtego szlaku na sedlo Ploskiej |
Mimo kapryśnej aury w doliny zawitała już wiosna. Drzewa zazieleniły się, a i niższe łąki i hale pokryły się świeżą, młodą trawą. Wyżej natomiast leżą jeszcze gdzieniegdzie płaty śniegu,spomiędzy których
rozkwitają krokusy. Nie znajdziemy tutaj tak spektakularnych zbiorowisk tych kwiatów jak np. w Tatrach, ale i tak jest ich bardzo dużo.
 |
W pochmurny dzień kielichy kwiatów pozostają zamknięte |
 |
Stoki Ostredoka (1592 m.n.p.m.) z podejścia na sedlo Ploskiej |
Ostatni dzień kwietnia nie obdarza nas najlepszą pogodą. Ze szczytów obserwujemy jak delikatne promienie słońca muskają dachy osiedli położonych w dolinach. Niepocieszeni patrzymy w niebo nad nami na którym zawisły ciężkie, ołowiane chmury. Przy ostatnim odcinku podejścia na Ploskę temperatura wyraźnie spada i zaczyna prószyć śnieg. Sam
szczyt Ploskiej tworzy rozległą - jak sama nazwa wskazuje - płaską kopułę. Przypomina ona troszkę szczyt Pilska, lecz bez kosodrzewiny lub kulminację Połoniny Równej w ukraińskich Bieszczadach w miniaturze. Na samym szczycie znajduje się symboliczny grób partyzancki oraz tabliczka z informacjami na temat szlaków.
 |
Ploska (1532 m.n.p.m.) |
Na szczycie spędzamy jedynie chwilę z powodu przenikliwego zimna. A szkoda, bo piękne stąd widoki w kierunku północnym na wyniosłe szczyty w grupie Rakytowa. Widoki w kierunku południowym są nieco mniej spektakularne. Kierujemy się teraz w stronę schroniska pod Borisovem. Masyw Ploski opuszczamy czerwonym szlakiem, który prowadzi zachodnim, stromym stokiem. Szybko tracimy wysokość i schodzimy na miłą i zaciszną przełęcz za którą znajduje się Chata pod Borisovem.
 |
Na przełęczy między Ploską (1532 m.n.p.m.), a Borisovem (1510 m.n.p.m.) |
Pod schroniskiem szybka narada i postanawiamy bez odpoczynku przypuścić atak na szczyt
Borisova (1510 m.n.p.m.). Spod chaty szlak prowadzi bardzo stromą ścieżką poprzez kosodrzewinę. Po ciężkim i mozolnym marszu osiągamy szczyt. Osobiście, widoki z samego wierzchołka Borisova lekko mnie rozczarowały. Moim zdaniem najpiękniejsze krajobrazy można podziwiać z miejsca położonego nieco poniżej szczytu w kierunku masywu Ploskiej.
 |
Widok z podejścia na szczyt Borisova (1510 m.n.p.n.) |
Ze szczytu jesteśmy zmuszeniu wrócić pod schronisko tą samą drogą, ze względu na to, iż szlak prowadzi tylko na sam wierzchołek. Usatysfakcjonowani zdobyciem Borisova robimy dłuższą przerwę pod schroniskiem w którym rozbrzmiewa gwar polskiej mowy; większość gości to turyści z Polski.
 |
Chata pod Borisovem |
 |
Wielka Fatra w promieniach zachodzącego Słońca |
Słońce coraz bardziej przechyla się na zachodnią stronę nieba. Spod schroniska kierujemy się teraz w stronę
szałasu pod Suchym Wierchem, gdzie zamierzamy przenocować. Idziemy więć szlakiem niebieskim, omijając tym razem szczyt Ploski od zachodu i w miarę szybko stajemy na przełęczy
Kysky (1340 m.n.p.m.) pod południowymi stokami Ploskiej. Stąd już niedaleko do szałasu; ok. 40 minut marszu przez halę zarastającą lasem. Teraz czas na odpoczynek i regenerację sił przed drugim dniem wędrówki po Wielkiej Fatrze.
 |
Na niebieskim szlaku na stoku Ploskiej |
Wędrówka właśnie tym niebieskim szlakiem też dała nam najmocniej w kość. Powodem były niewyobrażalne ilości błota na szlaku tworzące się z powodu wody spływającej ze śniegu ze stoków powyżej. Miejsce na zdjęciu to jedno z kilku miejsc "suchych". A Wlk.Fatra zawsze super! Pozdr.
OdpowiedzUsuń... a wiesz, że jak dotąd przez Wielką Fatrę tylko kilkakrotnie przejeżdżałem. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNa przełęczy i widok z podejścia - to jest klasa fotografa. Te dwa zdjęcia, bardzo mnie urzekły. Dodam jeszcze pierwsze, super.
OdpowiedzUsuń